Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

niedziela, 26 kwietnia 2015

Dziękuję bardzo :)

Czasem biorę udział w konkursach. Rzadko coś wygrywam, jednak tym razem z pomocą strasznych fasolowych ludzików i mojej ukochanek książki wygrałam kartę podarunkową księgarni Matras. Sprawdzę, czy książki które chcę są i kupuję :D
Jeszcze raz dzięki Sylwio

A to jeszcze karta:

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Razem mogą wszystko...

Dziś będzie o czymś innym. Męczę się z jedną książka i postanowiłam od niej odpocząć. Jak? Jednym z moich ulubionych filmów. Dziś o "Nietykalnych". Obejrzałam go kiedyś przypadkiem. Pomyliły mi się tytuły. Już nie pamiętam co chciałam obejrzeć, tamtego filmu w końcu nie widziałam. "Nietykalnych" obejrzałam po raz czwarty.

W pierwszej scenie dwóch mężczyzn ucieka przed policyjnym pościgiem. Jeden z nich jest sparaliżowany. Po zatrzymaniu udaje atak bliżej nieokreślonej choroby, na którą może "wykorkować". Interwencja policji kończy się eskortą pod pogotowie w rytm hitu ubiegłego wieku: "September". Lepiej będzie się czytało słuchając piosenki z opisanej przeze mnie sceny:


czwartek, 2 kwietnia 2015

O chłopcu, który widział niebo.

"Czym jest dziecięca pokora? Nie brakiem inteligencji, lecz raczej nadmiarem niewinności. Cennym i ulotnym czasem,zanim pojawi się duma, zmuszająca do przejmowania się tym, co myślą o nas inni. Nienaruszoną i szczerą beztroską, dzięki której trzylatek z radością wskoczy do kałuży, będzie turlał się w trawie z małym szczeniakiem lub głośno komuś wytknie, że lecą mu z nosa gile. Tego właśnie potrzeba, by znaleźć się w niebie. Duchowa szczerość- przeciwieństwo ignorancji- oznacza chęć zaakceptowania rzeczywistości taką, jaka jest i nazywania rzeczy po imieniu nawet wtedy, gdy wydaje się to niemożliwe. "

Znów powracam do wyzwania, dla którego ten blog powstał – wyzwania 52. Punkt 26 stanowi biografia, bądź pamiętnik. Wspólnie z Bujaczkiem wybrałyśmy książkę "Niebo istnieje... naprawdę" autorstwa Todda Burpo oraz pisarki Lynn Vincent. Mężczyzna jest ojcem Coltona o którym tutaj jest historia. Ale czy na pewno?

Todd jest pastorem, ma także firmę instalującą bramy.Jest członkiem ochotniczej straży pożarnej. Ma żonę i dwójkę dzieci. Jego problemy zaczęły się wraz z paskudnym złamaniem nogi. Potem konieczna była operacja – rak piersi u mężczyzny. Ale gdy już rodzina myślała, że wszystko jest w porządku najmłodszy syn państwa Burpo zachorował. Początkowo wszyscy myśleli, że to grypa. Potem jednak okazało się, że to coś poważniejszego. W szpitalu długo lekarze nie mogli postawić odpowiedniej diagnozy. Dopiero w innym rozpoznano pękniecie wyrostka. W pierwszej klinice wykluczyli tę możliwość. Lekarz nie ukrywał, że rokowania chłopca nie są zbyt dobre. Ale się udało, chłopiec zdrowiał. Potem znów było gorzej – powikłania groźne dla dziecka. Życie syna pastora znów wisiało na włosku. Ale Colton wyzdrowiał. I wiódł dalej beztroskie życie małego chłopca.

Jakiś czas później Colton wyznał, że podczas operacji wyszedł z ciała i zobaczył niebo. Dla rodziców był to szok. Choć początkowo państwo Todd myśleli, że to wytwór bogatej, dziecięcej fantazji szybko okazało się, że chłopiec może z niewiarygodną dokładnością opisać niebo, Maryję, Jezusa. Wie także wiele o jego nienarodzonej siostrze oraz dziadku o którym nie miał prawa wiedzieć. Potrafi także podać fakty z bibli, których czterolatek znać nie może.

Colton twierdził, że Jezus wcale nie wygląda tak jak na obrazach. Odrzucał każdy obraz przestawiający Chrystusa. Jego ojciec trafił na portret namalowany przez Akiane Kramarik. Chłopiec powiedział, że to ten obraz. Kramarik w wieku 4 lat zaczęła malować, jako sześciolatka pisała wiersze. Twierdzi ona, że Bóg do niej mówi i ją inspiruje w twórczości. Ten fakt dodaje autentyczności historii.