Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

sobota, 16 maja 2015

Gdy gra wciąga za bardzo...

I znów Wyzwanie 52. Tym razem przychodzę do Was z pozycją pierwszą: książka, która ma więcej niż 500 stron. "Hyperversum" zaproponowała Bujaczek. Miałam wiele obaw związanych z tym wyborem. Nie przepadam za młodzieżową fantastyką, a do tego gatunku należy dzieło Cecylii Randall. W dalszej części się dowiecie, czy rzeczywiście się zanudziłam

Może teraz słówko o autorce. Nie miałam jeszcze z nią do czynienia, zdaje się też, ze nie jest specjalnie popularna. Na jej temat znalazłam niewiele informacji, tak naprawdę tylko na jednej stronie hyperversum.pl. Może wkleję treść:

"Autorka bestsellerowych powieści dla młodzieży. Urodziła się w Modenie i, jak sama mówi o sobie, wyrosła na „chlebie, książkach i komiksach”. Ukończyła studia na wydziale Języków i Literatur Obcych, a także studia w dziedzinie Komunikacji i Technologii Informacyjnych na Uniwersytecie w Bolonii, po których zaczęła pracować jako graficzka, projektantka stron internetowych i ilustratorka.
Jej debiut literacki przypadł na grudzień 2006 roku, kiedy opublikowała pierwszą powieść "Hyperversum". W 2007 roku w antologii "L'ombra del Duomo" (Cień katedry) zostało opublikowane opowiadanie "I due leoni" (Dwa lwy). Pod koniec tego samego roku ukazała się kolejna powieść "Il Falco e il Leone" (Sokół i Lew, Giunti), a Hyperversum zdobyło nagrodę literacką Premio Letterario Nazionale Insula Romana, w kategorii „Proza dla młodzieży”. W 2008 w antologii "Mutazioni" (Mutacje, Perrone) ukazało się kolejne opowiadanie "L'ultimo giorno" (Ostatni dzień).
Saga "Hyperversum" w styczniu 2009 roku doczekała się kolejnej części "Il Cavaliere del Tempo" (Rycerz Czasu), a w marcu w antologii Sanctuary (Asengard) zostało opublikowane opowiadanie "Angeli e uomini" (Anioły i ludzie). W październiku 2010 roku wydana została nowa powieść fantasy Gens Arcana (Mondadori), której akcja umiejscowiona jest we Florencji Wawrzyńca Medyceusza.
"
Na Wikipedii znajdę jedynie informacje po włosku. No cóż, co mam wiedzieć to się dowiedziałam. Przejdźmy zatem do książki.

"Hyperversum" spełnia warunki naszego wyzwania. Pozycja jest gruba. Liczy 749 strony. Na okładce oraz w środku znajdują się ilustracje Dorothei Bylicy. Przedstawiają one zazwyczaj bohaterów powieści. Pora przejść do treści. Nie umiem się rozpisywać nad wyglądem. Wolę czytać książki a nie je oglądać. Jest rok 2006, poznajemy na początku Daniela Freeland. Jego pasją jest gra komputerowa przyszłości: Hyperversum. Gra RPG, która się kieruje się za pomocą gogli, rękawic i komend głosowych. Taka technologia jest dostępna już dzisiaj, niestety nie dla wszystkich. Patrząc jednak na postęp technologiczny, czuję że będę miała doświadczyć tego co bohaterzy książki. Gra jest niemal doskonałym wirtualnym wszechświatem . Gracz ma wrażenia bycia wybraną przez siebie postacią, pomimo tego, że siedzi wygodnie w fotelu. Niestety gra nie odtwarza zapachów, dotyku smaku i ruchu. Wracając do Daniela: ma on 22 lata, studiował fizykę na Uniwersytecie Phoenix w Arizonie. Ma młodszego brata Martina (13 lat). Przyjaźni się również z Ianem. Gdy ten został osierocony rodzice Daniela zaopiekowali się szesnastoletnim chłopcem. Trzy lata później Ian Maayrkas się usamodzielnił, jednak opiekunowie w dalszym ciągu traktują go jak syna. Ukończył wydział historii średniowiecznej i teraz przebywał we Francji gdzie zbierał dane do doktoratu. Co ważne robi badania nad rodziną Montmayeur.
" - Cóż, ostatnio spędziłem mnóstwo czasu w bibliotece ze śliczną jasnowłosą Francuzeczką...
- No nareszcie – Daniel pochylił się w jego stronę. - Musisz mi wszystko opowiedzieć! Jak ma na imię?
- Isabeau – odpowiedział Ian, udając nagłe zainteresowanie tapetą.
- Proszę cię, nie udawaj, że nagle stałeś nieśmiały! I tak nie dam ci spokoju, póki mi wszystkiego nie opowiesz – nalegał Daniel. - Ile ma lat? Masz zdjęcie?
Ian roześmiał się, nie mogąc dłużej udawać powagi.
- Ma osiemset lat i mam jej portret.
- Co? - zapytał zaskoczony Daniel
"
Mowa tutaj o członkini rodu, który jest przedmiotem badań, Nawet nie zdawałam sobie sprawy jak ta niewinna rozmowa jest ważna dla fabuły. No ale nie uprzedzajmy faktów.

W dalszej części poznajemy dziewczynę Daniela – Jodie Carson, ich przyjaciela Carla White oraz Donnę Barrat. Wszyscy oni są uczestnikami gry o której pisałam wcześniej. Daniel wybrał scenariusz – osiemnastowieczną Francję (wtedy też żyła rodzina badana przez Iana). Gra szła dobrze aż nadeszła burza. Po sztormie przyjaciele się rozłączyli. Postacie Iana, Daniela oraz Jodie zostały wyrzucone na brzeg... ale czy na pewno postacie?

Szczerze mówiąc czytałam trochę fantastyki, ale takiej książki nie spotkałam. Pomysł wrzucenia bohaterów do średniowiecza widziałam na filmach – należy w tym miejscu wspomnieć choćby "Rycerza Artura" z Whoopi Goldberg, czy "Czarnego rycerza" z Martinem Lawrence. "Hyperversum" jest zupełnie inne. Po pierwsze nie jest to komedia. Autorka podeszła do tematu poważnie i profesjonalnie. Na pewno musiała godziny spędzić przy książkach. Zwrócić należy uwagę na fakt, iż jest to pierwsza powieść autorki. Wprawdzie irytowała mnie nieco słodkość relacji damsko-męskich, jednak do niczego więcej się przyczepić nie mogę. W niecierpliwością czekam na drugą część (która podobno jest mniej słodka niż opisywany przeze mnie tom). Oczywiście Bujaczek ją posiada, więc ja też. No i boleję, że ostatni tom nie jest jeszcze przetłumaczony.

Podsumowując ten przydługi post, napiszę że "Hyperversum" podobał mi się ogromnie. Nie wiem na ile procent wydarzenia oraz ludzie są zaczerpnięte z historii a ile jest zmyślone, ale ja z historii jestem noga, tak więc dam wiarę autorce. Podoba mi się wszystko: powiązanie historii z wyobraźnią, stworzone postacie, styl autorki... i tak można wymieniać. Ciężko mi było się powrócić do rzeczywistości po przeczytaniu ostatniej strony - po tym można poznać dobrą, fantastyczną (chodzi o gatunek) książkę. Ocena jednak jest obniżona 8/10 ze względu na "słodkość", która niepotrzebnie się wylewała z wielu stron. Podobno kolejna część nie jest tak przesłodzona. Polecam fanom fantastyki oraz z niecierpliwością czekam na kolejną część. Czekam także na ten piękny dzień, w którym film na postawie tej książki trafi do kin.

"Hyperversum" bierze udział w:
1. Wyzwanie 52: pozycja 1, książka z ponad 500 stronami.

2.Klucznik: tutaj książka spełnia warunki wszystkich kluczników: nazwisko autorki jest białe, książka ma ponad 500 stron, debiut autorki

3.Czytamy fantastykę III

4 komentarze:

  1. A widzisz? Mówiłam, że będzie Ci się podobać :D
    Pamiętam jak ją dostałam, przerażenie, że ma tyle stron, odwlekanie czytania w czasie ile się dało, a potem dwa dni wyjęte z życia, bo nie mogłam się od niej oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiesz kiedy będzie trzecia część?

      Usuń
    2. Chwilowo cisza na ten temat.

      Usuń
  2. No wiecie co? taki sukces pierwszych części i dalej im sie znudziło?

    OdpowiedzUsuń

Komentuj, krytykuj, chwal i piętnuj.A przede wszystkim się podpisz i nie wstawiaj linków. Na bank zajrzę, jeśli będę wiedziała do kogo.

Komentarze anonimowe, niekulturalne i zawierające spam będą usuwane.