Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

niedziela, 3 maja 2015

Moje łupy

Wczoraj byłam w Gdańsku. Cały dzień. Od 6.30 na nogach do wieczora. No ja muszę dojechać do tego miasta. Niestety PKP postanowiło zmusić siłą do przesiadki na pierdolino. Albo to, albo nic. Niestety ja, zaprawiona w bojach z wszelaką komunikacją publiczną wolałam poczytać książkę godzinę podczas przesiadki niż płacić dwa razy więcej za bilet :)

Oczywiście w sklepach nie ma nic ciekawego dla mnie. Jakieś spodnie i bluzkę wynalazłam. No i książki:
1. Terry Pratchett i Neil Gaiman - "Dobry Omen". Po moim pytaniu ekspedientka spojrzała w komputer i poszła poszukać ksiazki. Stwierdziła, że jej nie ma. To prawda, że podałam jako pierwszego autora Gaimana a pozycja stała w kąciku "Świata Dysku", ale po coś mają program, co nie?
2. Jakub Ćwiek "Dreszcz". Zależało mi aby to było zabawne fantasy. Czytałam wiele dobrego o Ćwieku, ale nie miałam okazji do przeczytania jego książek. Te ksiązki kupiłam przy pomocy karty podarunkowej, którą wygrałam u Sylwii.
3. Na zdjęciu znalazły się jeszcze biedronkowe książki, potrzebne do Wyzwania 52. Pierwsza z nich to "Duma i uprzedzenie". Jestem w trakcie i powiem, że szału nie ma. Jestem nastawiona na zerową akcję w moim rozumieniu, ale jak na razie nie dzieję się nic. Czy ta książka jest cała przegadana? Uważam, że jakiś smok, albo wielki troll i niewielka rozwałka nadałaby rumieńców pozycji.
4. "Małe kobietki" - z tą książką nie miałam do czynienia. Ciekawe jak mi się spodoba. Jak na razie widzę, że jest gruba i różowa :P


Ktoś mi powie czy do wyzwań liczą się audiobooki? Ostatnio trochę ich "czytam" i sie zastanawiam...

2 komentarze:

  1. O losie. Różowe Małe kobietki :D
    Rozważna i romantyczną mnie martwisz.... Bardzo!

    OdpowiedzUsuń

Komentuj, krytykuj, chwal i piętnuj.A przede wszystkim się podpisz i nie wstawiaj linków. Na bank zajrzę, jeśli będę wiedziała do kogo.

Komentarze anonimowe, niekulturalne i zawierające spam będą usuwane.