Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

czwartek, 7 maja 2015

Oktarynowy - ósmy kolor.

Jak każda osoba odchudzająca się, jestem aktywna fizycznie. W związku z tym zaczęłam doceniać piękna pogodę na zewnątrz oraz uroki życia na wsi. Blisko mam do pól i lasów. Postanowiłam odkurzyć kijki i ruszyć w trasę. Tylko nie lubię chodzić gdy nic mi nie towarzyszy. Nie ludzie – wolę się pocić w samotności. Potrzebowałam czegoś co oderwie mnie od liczenia kroków czasu i myślenia "kiedy wrócę do domu". Ciekawym pomysłem byłyby książki. Niestety nie mam trzeciej ręki. Ale mam odtwarzacz mp3. Drugą książką (pierwszej nie opisałam jeszcze) jest "Kolor magii" Terry Pratchetta.

O tym autorze słyszał niemal każdy. A osoby, które czytują fantastykę powinny poznać jego twórczość. Terence David John Pratchett urodził się w 1948 roku w Beaconsfield. Był jedynakiem i miał mnóstwo czasu na czytanie. W młodości marzył o byciu astronomem, ale nie był matematycznym orłem, więc jego marzenie spełniło się w wieku dorosłym – stać go było na zbudowanie własnego obserwatorium. Pierwsze opowiadanie opublikował w wieku 13 lat. Pieniądze zdobyte w ten sposób przeznaczył na maszynę do pisania. Powieść napisał już jako siedemnastolatek, potem twierdził że nie był dość dojrzały do pisania i jego twór nie był zbyt dobry. Ponad 10 lat później napisał "Kolor magii". Nie sprzedała się byt dobrze. Lepiej było z następnym tomem. Trzeci już był wyjątkowo wyczekiwany. Pracował w wielu gazetach, m. in. Bucks Free Press, Bath Chronicle oraz Psychic Researcher. W 1998 został odznaczony za zasługi dla literatury Orderem Imperium Brytyjskiego przez angielską królową. Jest znany na całym świecie. Jego książki przetłumaczono na 33 języki.

Na początek powiedzmy sobie czym jest świat dysku? Ma osiem kierunków, osiem podstawowych kolorów, osiem dni tygodnia, paru bogów, trolle, magię... Słowem – to co każdy szanujący się świat fantasy mieć powinien. Z tym, że jest płaski, No tak z grubsza. Do tego leży na plecach czterech słoni, które są na grzbiecie gigantycznego żółwia Atunina.



Wszystkie wydarzenia zaczynają się w Ankh-Morpork. Konkretnie od gigantycznego pożaru, które zniszczyło niemal całe miasto. Ale kto był winien tej tragiedi? Jeden z głównych bohaterów: Dwukwiat, "pierwszy turysta Dysku", albo po prostu "turysta". Pochodzi z Imperium Agatejskiego, które jest bardzo bogatym królestwem. Niewyobrażalnie bogatym. Postanowił wziąć oszczędności życia i na własne oczy zobaczyć "bohaterów", o których czytał w książce. Nie zdaje sobie sprawy, że ci bohaterowie to często typy spod ciemnej gwiazdy. Jego przewodnikiem jest Rincewind. To mag. Niezbyt dobry. Zna jedno zaklęcie i nikt nie wie jakie to. Na Niewidocznym Uniwersytecie przypadkiem jedno z Ośmiu Zaklęć wpadło mu do głowy i zablokowało możliwość nauki kolejnych. Na pewno jest to potężny czar i czasem chce się wypowiedzieć, ale mag nie ma odwagi go spróbować. Rincewind zna parę języków i to przesądziło o zatrudnieniu go przez Dwukwiata jako przewodnika. Mag nie jest bystry, ale jest chciwy oraz tchórzliwy. Honor? A co to takiego? Po pierwszej "wypłacie" postanowił uciec, ale został "przekonany", że to kiepski pomysł. Miał do wyboru: albo zostanie ochroniarzem turysty, albo... Ta druga możliwość w ogóle nie była brana pod uwagę. Od tej pory wiele osób (wliczając w to bogów oraz Śmierć) nie życzyło im dobrze.
"Śmierć, chociaż zawsze bardzo zapracowany, uznał, że ma teraz hobby. Coś w tym magu irytowało go wręcz nie do zniesienia. Na przykład fakt, że nie dotrzymywał terminów."
Niemal przez całą książkę uciekają ocierając się o śmierć. Z tarapatów wyciągały bohaterów spryt maga oraz całe mnóstwo zbiegów okoliczności. Na szczególną uwagę zasługuje bagaż. Nie jest to zwykły kufer. Zrobiony jest z najrzadszego i najbardziej magicznego drzewa na Świecie Dysku – magicznej gruszy. Podąża wszędzie za swoim panem na malutkich nóżkach, posiada język, zęby... Jej wnętrza są w innych wymiarach a bielizna tam zawsze się pojawia jak jest potrzebna, wyprasowana i pachnąca.

Zdobyłam wersję wydaną dla Polskiego Związku Niewidomych. Niestety te audiobooki podobno są niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Tyniec niestety mi nie pasował do tego typu książki. Nie wiem dlaczego. Za to Krzysztof Kołbasiuk. Genialne. Ma niezwykłe zdolności aktorskie. Każdy bohater mówił innym głosem, nie miałam żadnego problemu aby zorientować się kto co mówi. Szkoda tylko, że reszta audiobooków z cyklu ma innych lektorów. Ciężko mi się przestawić. Wracając do Pratchetta to podziwiam bogatą wyobraźnię, pozwalającą na stworzenie świata zupełnie odmiennego od tego, który zna. Jego opisy są tak kolorowe, że niemal mogę dotknąć świata przedstawionego, dowcip zaś naturalny i nie "na siłę". Domyślam się, że lektor miał spory wkład w poziom mojego zadowolenia. Czytałam, że dwa pierwsze tomy świata dysku są najsłabsze. Zobaczymy co będzie później, jednak wygląda to zachęcająco. Mam pewne przypuszczenia, iż zagoszczę na świecie dysku na dłużej. 9/10

Książką tą biorę udział w:
1. Klucznik – białe litery

2. Grunt to okładka – "Kolor magii" 2008 rok

3. Czytamy fantastykę III

2 komentarze:

  1. Mówiłam Ci już, że jak wpadnę w Pratchettomanie to cię ukatrupię. Ale doszłam do wniosku, że uczynię to jak zdobędziemy wszystkie książki żebym sama nie musiała szukać :D

    OdpowiedzUsuń

Komentuj, krytykuj, chwal i piętnuj.A przede wszystkim się podpisz i nie wstawiaj linków. Na bank zajrzę, jeśli będę wiedziała do kogo.

Komentarze anonimowe, niekulturalne i zawierające spam będą usuwane.