Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

wtorek, 24 listopada 2015

"Wymarzony czas" - Magdalena Kordel

"- Nie chcę tutaj nikogo wskazywać palcem, ale ktoś musiał ci powiedzieć, jak mu ten boczek podać. Bo tak normalnie Nikifor nie weźmie jedzenia od obcych – wtrąciła Marta. - I ja chyba wiem, kto jest tym ktosiem, prawda Zosiu? - rozbawiona zajrzała w twarz dziewczynki.
- Mamo, bo on tak miał ochotę na boczek...
- A skąd wiesz? - Zagadnęła ją Magda, siadając przy stole.
- Powiedział mi – wyjaśniła Zosia – ogonem. Jak widział boczek, ogon mi się śmiał do rozpuku...
"
I czas na kolejną część z serii Malownicze. Niestety chwilowo dla mnie ostatnia, ponieważ nie posiadam innych. Tutaj mamy kontynuację historii z książki Wymarzony czas

Magdalena Kordel urodziła się w 1978 roku w Otwocku. Jest autorką, m.in. bestsellerowych powieści „Uroczysko" i "Sezon na cuda”. Pisać zaczęła, by poradzić sobie z trudną przeszłością, ale szybko okazało się, że jej książki stały się balsamem dla duszy tysięcy czytelników.

Uwielbia podróżować, czytać i gotować. Razem z mężem i dwójką dzieci mieszka w Otwocku i kiedy tylko może ucieka w Sudety, bo marzy się jej dom gdzieś wysoko w górach. Wie, jak ważne są marzenia, dlatego pomaga spełniać je innym. Dzięki jej blogowi „Za górami za lasami” początkujący pisarze mają szansę wydać książkę…

wtorek, 17 listopada 2015

Co trzy baby mogą namącić: "Trzy wiedźmy" - Terry Pratchett

Świata Dysku ciąg dalszy...

Z wiedźmami mamy do czynienia od zawsze. W bajkach zazwyczaj one są postaciami negatywnymi i brzydkimi. Zatruwają jabłka, rzucają klątwy, knują przeciwko księżniczkom. Ich przeciwieństwami są dobre wróżki i piękne czarodziejki, one z kolei pomagają sierotom dotrzeć na bal, rozdają talenty... Pratchett do tematu wiedźm podszedł odrobinę inaczej.

"W przeciwieństwie do magów, którzy najbardziej od wszystkiego lubią skomplikowaną hierarchię, czarownice nie dbają o ustalona strukturę rozwoju kariery zawodowej. Każda z nich decyduje, czy przyjąć do siebie jakąś dziewczynę i po śmierci przekazać jej swój teren. Czarownice nie są z natury towarzyskie, przynajmniej wobec innych czarownic, i z pewnością nie będą miały żadnych przywódczyń.
Babcia Weatherwax była najbardziej szanowaną ze wszystkich przywódczyń, których nie miały.
"
Babcię znamy wcześniej z Równoumagicznienia, kolejne dwie poznajemy teraz. Są to: Niania Ogg – ma tak wiele dzieci, że imion synowych często nawet nie pamięta, oraz Madrat Garlick, najmłodsza z towarzystwa. Ma nieco inne poglądy na to jak powinno wyglądać bycie czarownicą. Wiecie, sabaty z tańcami nago, mikstury z dziwnych cześci zwierząt...

Faktem jest, że czarownice mają specjalne przywileje. One nie tylko umieją leczyć różne schorzenia i rozmawiać ze zwierzętami, ale także.. No wypadki chodzą po ludziach, prawda? Jednym z przywilejów jest to, że nie płacą one podatków. Między nimi a władzą jest niepisane nigdzie porozumienie: one nie wtrącają się do rządzenia a król zostawia je w w spokoju. Okazało się, że ten stan nie może potrwać zbyt długo. Król Verence został zamordowany, przez drugiego w kolejce do tronu, księcia Felmeta. Teraz już pierwszego. Trzy główne bohaterki znajdują królewskiego dziedzica tronu oraz koronę i postanawiają (nie od razu, po burzliwej wymianie zdań) pomóc mu przeżyć.

piątek, 13 listopada 2015

Wymarzony dom - Magdalena Kordel

"Komu w drogę, temu nóż w plecy"

Po Uroczysku przyszedł czas na Malownicze. Czekam na części poprzedniej serii, więc muszę ją na chwilę porzucić. Myślę jednak, że to w niczym nie przeszkodzi. Rzecz dzieję się w tej samej miejscowości u podnóża Sudetów, co w poprzedniej serii, jednak mamy tutaj inną bohaterkę. I inną historię.

Magda, czy też Madeleine, żyła w dość luźnym związku z Grzegorzem – swoim szefem. Mieszkali osobno, łączyła ich tylko praca, seks i obiady. Nie muszę chyba mówić, że posiłek przygotowywała bohaterka? Podobnie było ze sprzątaniem po jedzeniu. Dwa lata takiego "układu" (związkiem to ciężko nazwać), brak deklaracji i wspólnoty zaczął doskwierać kobiecie. Sprawę rozstania ułatwił fakt, iż Magda zastała swojego prawie eks poklepującego po tyłku, jego prawie sekretarkę. Nie obyło się bez sceny w pracy, oraz pod drzwiami mieszkania. W drugim przypadku pomogła urocza sąsiadka, pani Basia, grożąc nasłaniem swojego wnuka, który jest policjantem. Choć mam wrażenie, że facet będzie robił za rekwizyt, ponieważ staruszka ma w sobie mnóstwo wigoru i uporu. Pomysły tez ma nieziemskie. Magda przez czekającym Grzegorzem uciekała okienkiem w piwnicy. Nie wyglądała potem zbyt pięknie. U Klary (bo gdzież idzie kobieta po zerwaniu z facetem jak nie do przyjaciółki?) nasz bohaterka się upiła z mamą koleżanki i... kupiła dom w Malowniczem. Oczywiście samą transakcję pamiętała dość mgliście, ale stwierdziła, że skoro dala słowo to sprawdzi co kupiła. No a że jest bezrobotna i może spędzić trochę czasu w górach.

sobota, 7 listopada 2015

Wiedźma w nowoczesnej wersji.

Kocham fantastykę, szczególnie z kobietami w roli głównej. Pod warunkiem, że to są kobiety dorosłe a motyw romantyczno-seksualny nie wychyla się na pierwszy plan. Miło jak coś się dzieje w tle, ale jednak... Kocham też kryminały. I tutaj, przy wyborze, kieruję się tymi samymi kryteriami, które wymieniłam chwilę temu. Także jak zobaczyłam pozycję, która łączy oba gatunki, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Szczerze powiem, że wywołała ona sprzeczne uczucia. Ale po kolei.

Dora (Teodora) Wilk jest policjantką. Większość jej brygady to mężczyźni, którzy uważają kobiety za zdolne jedynie parzyć kawę i... zostańmy przy kawie. Jej seksowny wygląd wcale w tym je nie pomaga. Go zawdzięcza magii płodności, odziedziczoną ze strony matki, choć woli używać magii Pani Północy – ta jest ze strony ojca. Jakoś nie widzi się jako kapłanka płodności. Nikomu nie trzeba oznaczać co taka kobieta robi. Jej magiczne imię to Jada. Mimo, że mogłaby mieszkasz w Thornie (mieście magicznym), to ma mieszkanie w Toruniu. Nie może do końca pogodzić się z magiczną częścią natury i próbuje zachować resztki "normalności". Lecz wieczorami udaje się do pubu aby wypić parę głębszych z kumplem Mironem (diabeł). Jego najlepszy przyjaciel Joshua (anioł) z kolei darzy naszą bohaterkę niezrozumiałą antypatią.

W naszej rzeczywistości dochodzi do morderstwa kobiety – mohera. Podejrzanych jest cała masa, ponieważ kobiecina "umilała" życie innym swoim wrednym charakterem oraz jedynym słusznym radiem. Po drugiej stronie też nie jest za ciekawie. Jej połączoną przyjaciółkę ktoś porwał i torturuje. Jada wyczuwa jej cierpienie i lęk. Nie jest to przyjemne, ale oznacza, że kobieta żyje. Choć nie wiadomo jak długo. Ginie więcej magicznych, także wilkołaki i wampiry. Starszyzna wyznacza Dorę do wytropienia złoczyńcy.

niedziela, 1 listopada 2015

Diabelnie dobry kryminał.

Kryminały kocham od kiedy pamiętam. Matka miała dość pokaźną kolekcję dzieł Joanny Chmielewskiej. Właśnie taką literaturę kobiecą lubię. Historie o silnych kobietach, pisane z przymrużeniem oka. Gdzie zbrodnie są proste a motywy przyziemne. Lubię także widzieć tok myślowy głównej bohaterki, za króliki z kapelusza dziękuję. Gdy usłyszałam o Oldze Rudnickiej wiedziałam, że jest to autorka z którą muszę się zapoznać.

Julia wpadła na trop czegoś dużego. Czegoś ważnego. Jej dziennikarski nos się nie mylił. To będzie hit. Jednak coś było nie tak. Ten suw za nią nie wyglądał dobrze. Ona już wie, ze nie zobaczy się z córką. W ostatnich chwilach życia prosi mężczyznę, który z nią był aby zajął się jej przyrodnią siostrą, która wychowuje dziecko. Mężczyzna jej to obiecuje, choć nie rozumie o co chodzi.

Monika zaczynając pracę jako sekretarka Diabła, była cicha myszką. Bała się każdej nowości, a taką na pewno była praca w korporacji. To typowa szara gęś, w za dużych ubraniach ze wsi, która wyjechała po studia i lepsze życie do miasta. Od początku nie mogła się przyzwyczaić do niechęci zastępczyni szefa, zwanej przez wszystkich Zdzirą, kombinowania jej sekretarza oraz seksualnych ekscesów Dagmara Różyka. Zaprzyjaźnia się z Renią, dzięki której przystosowuje się do nowego położenia, szefa i nowych obowiązków. One z kolei, jak to często bywa, wykraczają daleko poza, te, które powinna wykonywać sekretarka. Po jakimś czasie nawiązuje się między nimi nic porozumienia. Panna Kapuśniak jest jedyna kobietą, którą Diabeł szanuje jako kobietę, jest ją gotowy bronić a nawet grzebać w śmietniku. Lubi też się z nią drażnić. Ona natomiast jest dla niego przyjaciółką, powierniczką i doradczynią. Potrafi go sprowadzić do parteru, zrugać gdy trzeba. Są przyjaciółmi. Do momentu aż nasza bohaterka zastaje go martwego..

"- Dobra. Niech wreszcie coś mówi, bo czas leci, a ja nie robię się młodszy – zadecydował Kapuśnik"