Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

sobota, 6 lutego 2016

Sekary - gra inspirowana twórczością Pratchetta.

Nie znałam żadnej z gier inspirowanych Światem Dysku, jednak jak zobaczyłam konkurs Kawerny, w których można wygrać Sekary, wiedziałam że muszę spróbować ją zdobyć. Wysmarowałam elaborat mający być odpowiedzią na konkursowe pytanie i siedziałam z zaciśniętymi kciukami. Ku mojemu zaskoczeniu przyniosło to efekt. Oczywiście grę musiałam przetestować z Bujaczkiem z bloga Zapatrzona w książki. Która, swoją drogą, jest moją wieloletnią przyjaciółką.

Co dostajemy w grze?
1. Planszę – solidny kawałek kartonu. Oj ciężko to zniszczyć. Składa się w dwóch pól: Centrali sekarowej, oraz Mapy Wyścigu. Podczas Wariantu rywalizacyjnego to ostatnie pole nie jest potrzebne.
2. Instrukcję obsługi. Powiem, że na początku wydawała się zawiła i nieskomplikowana. Po pierwszej rozgrywce moje wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. To nie jest trudna gra.
3. Karta Alfabety Sekarowego. Wygląda jak alfabet Braille'a, ale to nie to :)
4. Żakardy – za jego pomocą można układać litery (oraz worek do nich).
5. Lampy – tak naprawdę dostałam czarne płytki i naklejki. Ciemna strona – zgaszona lampa, jasna – zapalone.
6. Karty: Zgłoszenia Zdarzenia, oraz Logu Operatora (przydatne w wariancie kooperacyjnym), Karty Protokołu Naprawy (wariant rywalizacyjny).
7. Pionki: Gracza, Poczmistrza i Wież.
8. Znaczniki przekazu.
9. Karty wiadomości, które będziemy przesyłać.
10. Znaczek Krasnoluda Głębinowego (przydatny w wariancie rywalizacyjnym, gdy graczy jest trzech)
11. Klepsydrę do odmierzania czasu (59 sekund). Nie używam jej. Wolę pomyśleć, pośmiać się z przeciwnikiem i dłużej posiedzieć. Choć czytałam, że są osoby, którym opcja z klepsydrą przyśpiesza grę, czym czyni ja bardziej atrakcyjną.
W pakiecie dostajemy parę foliowych woreczków, które pozwolą nam utrzymać porządek w pudełku.

Najpierw zagrałam w wariancie kooperacyjnym. Sama usiadłam do gry, tego wieczoru, którego ja otrzymałam. Niestety zawsze przegrywałam z poczmistrzem... Ale w gruncie rzeczy tak było w filmie, nie? Może tak ma być? Temu wariantowi nie będę poświęcać czasu.

Znacznie atrakcyjniejszy jest wariant rywalizacyjny, gdy gram przeciwko przyjaciółce. Powiem szczerze, że w lot złapałyśmy sens i zasady gry, po pierwszej rozgrywce niemal nie zaglądałam do instrukcji. W rundzie potrzebne są: Pionki Graczy, Lampy, Karty Protokołu Naprawy, Karty Przesyłanych Wiadomości (po jednej), po trzy Żakardy (reszta do wora), po karcie Protokołu Naprawy (reszta czeka odwrócona).
Pisałam o jednej Karcie Wiadomości. Można grać więcej sóww. Jednak należy między nimi stawiać odstęp a na końcu kropkę. Symbole są na Karcie Alfabetu Sekarowego.
Aby nie było za łatwo każdy z Żakardów posiada punkty obciążenia, takie zębatki umiejscowione na dole. One się sumują. W każdej turze można zagrać minimum jednym Żakardem, ale nie wolno przekraczać pięciu Punktów Obciążenia. Ruch (poza pierwszym, na planszę), liczy się jako jeden punkt).

Nie będe opisywać jak wygląda rozgrywka, czy runda. To jest bez sensu. Bez planszy przed oczami ciężko będzie to zrozumieć. Gra jest niby logiczna, ale cechuje się dużą losowością. Można sobie przeszkadzać, przekręcając lampy w polu przeciwnika (tutaj nas nie ogranicza nasze pole), czy rzucając mu Kartę Protokołu Naprawy, która psuje szyki rywalowi. Powiem szczerze, że wg mnie tych kart jest stanowczo za mało. 12 z czego 10 występuje podwójnie. Zastanawiam się, czy pozostałych kart nie włączyć do gry (tych, które oczywiście pasują), ewentualnie nie wymyślić własnych. Niestety do gier planszowych nie robi się aktualizacji, choć nie miałam nic przeciwko, gdy jakieś dodatki wyszły. Gra jest bardzo dobra, wciąga na długie godziny i nie jest jakoś przesadnie skomplikowana. Polecam wszystkim (jest także opcja gry z młodszymi graczami).

Powiem szczerze, że ciekawią mnie pozostałe gry z serii.

Pochwalę się nieskromnie, że to ja w większości przypadków wygrywałam.

2 komentarze:

  1. Oj tak, na początku to była czarna magia, ale szybko się okazało, że regulamin tylko tak straszy. :D Pamiętaj by ją zabrać też następnym razem, bo może W KOŃCU się odegram. :)

    Ps. <3 za wspomnienie o naszej przyjaźni

    OdpowiedzUsuń
  2. O! Ciekawa gra. Szkoda że twórczość Pratchetta poznałem na razie w tak małych ilościach. Ale nadrobię i to, a grę może sam też nabędę :)
    Pozdrawiam
    Zając
    Zajęcza Nora

    OdpowiedzUsuń

Komentuj, krytykuj, chwal i piętnuj.A przede wszystkim się podpisz i nie wstawiaj linków. Na bank zajrzę, jeśli będę wiedziała do kogo.

Komentarze anonimowe, niekulturalne i zawierające spam będą usuwane.