Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

środa, 16 marca 2016

Kryminał w klasycznym wydaniu.

Niemożliwe nie może się zdarzyć, wobec tego pozornie niemożliwe musi być możliwe.

Z książkami Christie miałam kontakt dość dawno. Mama miała w swoim zbiorze parę dzieł tej pisarki. Niestety czytałam je tak dawno, że pamiętam jedynie wrażenie. A że było ono pozytywne miałam plan, aby zapoznać się z autorką ponownie. To nie był właściwie plan. Nawet nie zarys. Pomyślałam, że jak dostanę do rak jakąś jej powieść to może położę na półce do przeczytania. Kiedyś. W przyszłości. I to może niedalekiej. Akurat zdarzyła się okazja na wymiankę. Ja miałam do sprzedania książkę, która kiedyś wygrałam, ale nie była jednak dla mnie. Jednak ktoś po drugiej stronie miał takie same odczucia do opisywanej do mnie książki. Także uszczęśliwiliśmy siebie nawzajem. Książkę przeczytałam dość szybko. A jakie są wrażenia?

Herkules Poirot jest znanym w świecie detektywem. Żył w czasach gdy nie było Internetu, więc jego sława roznosiła się poprzez gazety i pocztę pantoflową. Po rozwiązaniu sprawy w Azji wraca do Europy pociągiem. Pech sprawił, że środek kolomocji naszego bohatera stanął w wielkiej zaspie. A to nie koniec problemów. W jednym z przedziałów zostaje zamordowany mężczyzna. Świadkowie widzieli uciekająca kobietę w szkarłatnym kimonie. Morderca znajduje się w pociągu wśród pasażerów, których dzieli wszystko: status materialny, narodowość, zawód... nikt z obecnych nie mógł znać, ani ofiary, ani siebie nawzajem. Poirot zostaje poproszony o rozwiązanie zagadki mając jedynie do dyspozycji zeznania podróżnych, oraz dwa dowody: chustkę i fajkę. Z pewnych względów kierownik pociągu nie chce wzywać miejscowej policji.

W tego typu sprawach chodzi o jedno: zgadnąć kto zabił. Lubię czasem poczytać bezkrwawą powieść detektywistyczną, napisaną inteligentnie, błyskotliwie, że lekkim zabarwieniem humorystycznym. Tutaj Christie spisała się pierwszorzędnie. Do powieści nie mogę się absolutnie przyczepić. Natomiast duży minus ma wydanie – bohaterowie powieści, czasem wtrącają słowa, czy zdania po francusku. Często ich sens wynikał z kontekstu, czasem jednak nie miałam pojęcia co postać powiedziała. Nie były to zdania, które przeszkadzały w rozumieniu całej historii, jednak miło by było mieć możliwość zrozumienia dialogów. Na końcu książki zostało trzynaście wolnych stron. Trzynaście! Czy naprawdę ciężko było umieścić jakiś mały słowniczek? Sądzę, że wiele osób nie miała żadnego kontaktu z tym językiem. Takie zgadywanie po prostu przeszkadza w odbiorze treści. Jestem ciekawa czy z innymi wydaniami jest podobny problem. Jeśli znajdę odpowiednie to wtedy zacznę zbierać kolekcję dzieł autorki. Bo naprawdę warto. Niestety to jest przykład jak wydanie może popsuć przyjemność czytania dobrej książki. Jak na razie 7/10

Książka bierze udział w:
1. Klucznik – trafny wybór

2. Karciane wyzwanie – 2pik – autorem jest kobieta.

7 komentarzy:

  1. No sama nie wiem, jeśli już to innewydanie będę wolała skoro w tym brak tłumaczenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki jej polecam. Pamiętam, że kochałam je jako dzieciak :)

      Usuń
  2. Szkoda tego wydania, bo "Morderstwo w Orient Expressie" jest świetną powieścią kryminalną, moją ulubioną z dotychczas przeczytanych Agathy Christie. Nie pamiętam, czy w czytanym przeze mnie wydaniu były tłumaczenia, ale bez nich odbiór może być trudny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że jest świetna. Na szczęście francuski był na początku, potem autorka sobie odpuściła. Ale jednak wolałabym wydanie z tlumaczeniem. Widzę, że jest jakas kolekcja Christie w kiosku. Przyjrzę się jej :)

      Usuń
  3. Uwielbiam Agathę Christie - zaczytywałam się w niej jako dzieciak. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja też :) Mama miała sporo książek jej i Chmielewskiej. Wychowałam sie na tych książkach. Niestety po ktorymś remoncie ksiażki "wsiąkły" i musze sama odbudować biblioteczkę

      Usuń
  4. Uwielbiam! :) ten kryminał i pozostałe Agaty Christie :)

    OdpowiedzUsuń

Komentuj, krytykuj, chwal i piętnuj.A przede wszystkim się podpisz i nie wstawiaj linków. Na bank zajrzę, jeśli będę wiedziała do kogo.

Komentarze anonimowe, niekulturalne i zawierające spam będą usuwane.