Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

czwartek, 26 maja 2016

Czy wybranie "Najszczęśliwszej..." było szczęśliwą decyzją?

Tutaj miała być relacja Warszawskich Targów Książki, ale wszyscy wstawiają więc ja nie muszę. Może jak opadną emocje... Dziś napiszę o czymś innym, co wzbudziło we mnie uczucia. Jakie? Zapraszam do lektury.

***Uwaga! Opinia może zawierać śladowe ilości spojlerów!***

Nie kieruję się okładkami w wyborze książki. Oczywiście, miło gdy ona jest ładna i pasuje do treści, ale dla mnie lektura jest jak jedzenie. Ma być dobre, nie musi wyglądać. Przyznam szczerze, że Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie, którą wybrałam z powodu grafiki na przodzie. Po przeczytaniu zapowiedzi, recenzji i opinii wiedziałam że muszę ją mieć. Nie spotkałam się z pozycją, której okładka mówi nam dokładnie czego się spodziewać. Nie musiałam czytać opisu z tyłu aby wiedzieć o czym ona jest.

Jak w większości nowości pożyczyłam książkę od Bujaczka. Za czytanie wzięłam się natychmiast, lecz dopiero dwa tygodnie później zdecydowałam się na opisanie tej powieści.

Główną bohaterką i narratorką jest tutaj Ani FaNelli. Aby opowiedzieć historię życia głównej bohaterki, autorka poprowadziła dwie narracje. Najpierw poznajemy Ani jako dorosłą osobę, pracującą w jednym z największych magazynów dla kobiet, zaręczoną z bogatym, przystojnym mężczyzną. Teoretycznie w życiu osiągnęła niemal wszystko: pozycję, majątek, mężczyznę i miłość. Jak się okazuje w rzeczywistości ma wszystko oprócz tego ostatniego. Miłość nawet może była w początkowym etapie związku z Lukiem, teraz jest jedynie przyzwyczajenie i dążenie do perfekcji. To stara się osiągnąć w swoim życiu. Można powiedzieć że w tej dziedzinie osiągnęła mistrzostwo. Wie jak się ubrać aby było widać ile pieniędzy wydała, ale aby stylizacja nie wyglądała kiczowato, gdzie jeść, co czytać, gdzie wziąć ślub... Zdaje sobie sprawę, że jeden krok dzieli ją od towarzyskiej katastrofy.... Jednak życie bohaterki ma mroczną stronę. Jest nim nastoletniość. Nie miała ona łatwego życia. Doświadczała wszystkiego do czego nastolatkowie mogą być zdolni. Także w książce widzimy pełną gamę negatywnych zachowań: od naśmiewania się po gwałt. Rodzice także nie dawali dziewczynie żadnego wsparcia. Ojciec ożenił się z matką z obowiązku, nie czul nic do swojej rodziny, matki jedyną ambicją było wydanie swojej córki bogato za mąż. Nie interesowało jej nic więcej. Ani nikt, nawet własne dziecko. Przeżyła straszną tragedie. Teraz ona chce pokazać, że jest ponad wydarzeniami sprzed czternastu lat. Czy rzeczywiście?

Ta książka aż krzyczy rekomendacjami z tyłu, na każdym kroku atakowała mnie reklama powieści, otwieram serek a tam czarna róża. Jaka była dla mnie? Jak wydmuszka wielkanocna. Piękne opakowanie, ale cieszyć się nią można przez chwilę. A serek skwaśniał...

Rzadko sięgam po głośne pozycje. Zazwyczaj czekam aż kurz promocji opadnie i wtedy dopiero czytam opinie. Niezbyt często mam potem ochotę na te "wydmuszki". Na tę jednak się skusiłam. I była to najgorsza decyzja czytelnicza w tym roku. Ta książka mnie tak rozczarowała, że nie miałam dłuższy okres ochoty na czytanie. Co mi się nie podobało?

Zacznijmy od dwutorowej narracji. Ręka w górę kto prowadził pamiętnik czy blog w młodości *podnosi rękę*. Ja znalazłam swojego bloga sprzed ponad 10 lat. I widzę jak wtedy pisałam. Zupełnie inaczej myślałam niż teraz. Czemu o tym piszę? Dlatego, że nie widziałam żadnej różnicy w wypowiedzi bohaterki, jakby przez 14 lat nic się w jej myśleniu nie zmieniło. Czasem musiało minąć sporo linijek zanim zorientowałam się która Ani teraz mówi.

O ile potrafiłam zrozumieć do czego zmierza dorosła kobieta, tak przy nastolatce kompletnie nie wiedziałam o co chodzi. Tak jakby autorka chciała upchnąć jak najwięcej złego, nie przejmując się czy to co pisze ma sens. Stworzyła bohaterów bez pozytywnych uczuć, którzy nie kochają i nie troszczą się. Nikt nie wzbudził we mnie sympatii, może nauczyciel. Ale też nie do końca. Otóż bohaterka (zaręczona!) usilnie próbowała poderwać faceta. Czy oni żywili w jakimkolwiek momencie opowieści uczucie? Czy była między nimi chemia? Nie! To nawet nie było nic w stylu znienawidzonego przeze mnie motywu "chcemy być razem, ale mam męża/ jestem uczulony na twojego psa/ masz telefon w innej sieci/ staw sobie tutaj cokolwiek". To było coś w stylu "nie mamy zielonego pojęcia o co nam chodzi".

Także Ani autorce nie wyszła. Z tylu przeczytałam jakoby nieskazitelna powierzchnia życia bohaterki miała powoli pękać... Nic bardziej mylnego. FaNelli była od początku była zgorzkniała, wredna, oceniała wszystkich i wszystko.. Czuła się od innych lepsza.

Podsumowując książkę, napiszę że Jessica Knoll stworzyła świat w który nie było mi dane (pomimo starań) wejść. Powiem szczerze, że żaden fragment mnie nie wzruszył. Nawet gdy działo się wyczekiwane wydarzenie. Po paru stronach zorientowałam się że już doszliśmy do najważniejszego punktu zwrotnego powieści. Wielka tragedia. Powinno na mnie spaść niczym grom z jasnego nieba, wodospad na małą rybkę a uderzyło mnie niczym liść wirujący w letnich powiewach wieczornego wiaterku. Słodkie nie? Ale ta książka nie miała być taka. Ona powinna mnie rozrywać od środka, nie pozwalać spać i nie pozwolić mnie od siebie odejść. A tutaj emocje jak na grzybach. Zastanawiam się, czy gdyby promocja nie była tak nachalna to czy nie oceniłabym jej inaczej. Może to moje oczekiwania spowodowały zawód? Nie wiem. Wiem, że ani po nią, ani po autorkę nie sięgnę nigdy więcej. 2/10

Och, były rzeczy, które mi się nie podobały a co z tymi które zbudziły sympatię? Przecież powieść ma dużo pozytywnych opinii. Autorka tego nie potrafiła, zrobił to grafik projektujący okładkę. Jest ona piękna.

2 komentarze:

  1. No powiem ci, że mnie nie pocieszyłaś, bo wymienione minusy i mnie będą męczyć. A to takie tomiszcze *czarna rozpacz*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Tobie sie będzie podobać.. W końcu wielu ludziom się podoba.

      Usuń

Komentuj, krytykuj, chwal i piętnuj.A przede wszystkim się podpisz i nie wstawiaj linków. Na bank zajrzę, jeśli będę wiedziała do kogo.

Komentarze anonimowe, niekulturalne i zawierające spam będą usuwane.