Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

sobota, 27 sierpnia 2016

Dlaczego Szekspir?

" Samo przetrwanie nie wystarcza. "

Z klimatami postapokaliptycznymi polubiłam się od pierwszego wejrzenia. Zatem gdy Bujaczek zorganizowała na swoim blogu konkurs, w którym mogłam wygrać przedstawicielkę tego gatunku, Stację jedenaście nie wahałam się ani chwili. Przekupiłam jej psa i już parę dni później mogłam cieszyć się swoja nagrodą. A nie wygrywam często, więc dla mnie to było święto. Pogłaskałam okładkę, pochwaliłam się w mediach społecznościowych i odłożyłam ją na półkę, aby dojrzała. Nastąpiło to w zeszłym tygodniu. Oczekiwania miałam spore. Powieść w końcu zdobyła parę nagród, prestiżowe podsumowania okrzyknęły ja jedną z najlepszych książek roku, New York Times uznał ją za bestseller. W Polsce nie miała takiego rozgłosu, jakoś cicho o niej było, ale jestem przyzwyczajona, że prawdziwe perełki należy szukać pod stertą rozreklamowanej grafomanii. Z czym miałam kontakt tym razem?

sobota, 20 sierpnia 2016

Czy miłość może boleć?

Agata zaskarbiła sobie miłość czytelniczek komediami. Jej książki potrafiły poprawić nastrój i pozwalały odpocząć od trudów codziennego życia. Nie były to głupie romansiki, ale całkiem inteligentne powieści, w których każda z nas mogła się przejrzeć. Dotyczyły zwykłych problemów nas kobiet. Często były one przerysowane, zawsze zabawnie napisane.

Książka Bez Ciebie jest inna. To dramat, nie komedia. Tutaj nikt się nie śmieje. Powiem więcej, tutaj się płacze. Dlaczego?

Główną bohaterką jest Katarzyna. Polka mieszkająca w Stanach. Wyjechała do Ameryki. Jej mąż, Colin, jest rozchwytywanym prawnikiem. Ma duży dom. Nie musi pracować. Czyżby spełnił się amerykański sen? Na początku tak, jej mąż kochał ją nad życie. Chodzili z domu na kolacje, jej mąż otaczał ją miłością i troską. Nie zauważała, jak Colin zamykał ja w złotej klatce. Nie wychodzi z domu, na zakupy się wymyka. Nie ma przyjaciółek, z nikim się nie spotyka. Nosi to, co Colin lubi, je to za czym Colin przepada, mówi to, co Colin chce usłyszeć, robi to, czego Colin sobie życzy... Kuli się, gdy on ją dotyka, zamyka oczy, gdy krzyczy, błaga aby przestał, gdy bije.

"Katarzyna nie wychodziła więc nigdzie. Colin robił zakupy, Colin płacił rachunki. Colin, jak przystało na wspaniałego męża, zajmował się dosłownie wszystkim, a ona z dnia na dzień stawała się więźniem we własnym domu. Cholerną księżniczką, która nie zorientowała się, nawet kiedy dobrowolnie dała się zamknąć w złotej wieży."