Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

czwartek, 29 września 2016

Klub mało używanych dziewic - Monika Szwaja

Ostatnio przeczytałam naprawdę złą książkę i potrzebowałam czegoś na odprężenie. Niezawodni okazali się inni miłośnicy książek. Jedną z poleconych pozycji był Klub mało używanych dziewic. Nie byłam specjalnie pozytywnie nastawiona do książek Moniki Szwai, ponieważ pierwsze podejście z Jestem nudziarą nie zaliczam do szczególnie udanych. Ot, niezbyt ambitne czytadełko, ze śladowymi ilościach dowcipu. Jednak postanowiłam dać autorce drugą szansę. /
Furia usiadła i, jak było do przewidzenia, wytraciła nieco impetu.
Agnieszka, słuchając dotąd z wielką uwagą, przeniosła teraz wzrok z matki na syna. Siedział tam, gdzie mu matka kazała, a jego nieglupie, choć cyniczne oblicze zaczynało barwą zbliżać się do buraka ćwikłowego.
Nastepny etap to bakłażan - przemknęło Agnieszce przez myśl - a potem już śmierć kliniczna.
Poznajemy cztery kobiety na spotkaniu klasowym po latach. Nazwę Klub mało używanych dziewic wymyślił dawny kolega z klasy po kilku głębszych. I tak już się przyjęło.
Agnieszka to dyrektorka prywatnego liceum. Nie ma szczęścia w miłości. Niby nic jej nie brakuje, ale jakoś nie ustawia się kolejka chętnych. Jako towarzysza ma nieco zbyt grubego kota, oraz wymyslonych partnerów życiowych.
Alina – miała męża, który zwiał wiele lat temu. Po tym małżeństwie zostaly jedynie wspomnienia oraz zbuntowana córka, która oskarża matkę o wszystko.
Marcelina, jako jedyna ma narzeczonego i dziecko w drodze. Reszcie klubu nie podoba sie wybranek wspomnianej i starają sie przekonać ją o swoich obawach.
Ostatnia przyjaciółka – Michalina, kobieta po studiach, wróciła do Szczecina do matki, która wszystkimi siłami, stara się zatrzymać jedyne dziecko przy sobie i wykorzystuje każdą okazję, aby wzbudzić w dziewczynie wyrzuty sumienia.
Bohaterki mają pozornie udane życie. Są mądre, wykształcone, piękne, zgrabne i zabawne. Ale to tylko pozory. Zmagają się z samotnością, złymi wyborami życiowymi, depresjami oraz presją. Postanawiają zadziałać w otoczeniu, pomagając tym, którzy mają w życiu większe problemy. Wykorzystują do tego swoje zdolności. Nawet się nie spodziewają, ile to działania zmienią w ich życiu.
- Po co to pani?
Michalina byla zaskoczona. Przecież mu nie powie, że chciałaby jakoś uzasadnić swoje istnienie!
Ksiądz patrzył.
Westchnęła głęboko.
- Chciałabym jakoś uzasadnić swoje istnienie.
Powiem szczerze, że od pierwszy stron, wiedziałam, że z ta książką akurat się polubię. Już początek powodował wybuchy szczerego śmiechu. Powieść jest momentami cukierkowata, momentami infantylna, ale nie jest głupia. Humor, który nam prezentuje autorka, jest całkiem inteligentny. Nie miałam wrażenia, aby byl wciśnięty na siłę, albo przesadzony. Autorka bardzo zgrabnie połączyła wiele różnych osób, wątków, problemów i dowcipów. Od strony językowej nie mogę absolutnie niczego zarzucić. Momentami w e-booku brakowało literek, ale nie sądzę aby winna była autorka, lub korekta. Myślę, że przy zmianie formatu coś się sypnęło. Absolutnie to nie przeszkadza.
- Uważacie, że naprawdę możemy być spokojne? - Agnieszka stała z ręką na klamce samochodu – Moim zdaniem całe jej to zachowanie było sztuczne jak szczęka babci Margisi. Cholera ja tam się boję.
Klub szalonych dziewic, wciągnął mnie natychmiast. Trudno było się oderwać a godziny z tą powieścią były czystą przyjemnością. To idealna lektura na zbliżajace sie szare, jesienne wieczory. Na pewno sięgnę po pozostałe tomy. Tutaj daję 7/10.
Poczucie romantyzmu Grzegorza dawało mu w tej chwili taki oto wybór: albo natychmiast ją pocałuje, albo rzuci się do tej wody i utopi.
Wybrał to pierwsze.
Michalina oddała mu pocałunek, dokładnie z takim żarem, jakiego się po niej spodziewał, ale zarazem potem wysunęła się z jego objęć.

Książka bierze udział w:
1. Karciane Wyzwanie Książkowe - 5Pik - Autor/ka jest polakiem/ polką.

8 komentarzy:

  1. Ooo, też chyba przeczytam... kiedyś. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A polecam, jeśli chcesz coś lekkiego i zabawnego :)

      Usuń
  2. Książka ta była powodem, dla którego powstał polski serial Klub szalonych dziewic. Oglądałaś? Polecam, też śmiesznny i nadaje się na tę paskudną porę roku, która nadchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki pani Moniki albo się podobają, albo nie, a przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Mam nadzieję że mi się spodobają !

    OdpowiedzUsuń
  4. ale coś pomieszałaś z Aliną:) to nie ona miała męża Irlandczyka:)
    patrasova

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Masz rację. Uciekający mężowie mi się pomylili. Dziękuję za zwrócenie uwagi :)

      Usuń

Komentuj, krytykuj, chwal i piętnuj.A przede wszystkim się podpisz i nie wstawiaj linków. Na bank zajrzę, jeśli będę wiedziała do kogo.

Komentarze anonimowe, niekulturalne i zawierające spam będą usuwane.