Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

piątek, 28 października 2016

Dziennik dobrych zdarzeń.

Ile razy mieliście zły dzień? Taki naprawdę zły, gdy nic się nie udaje, jest paskudna pogoda, szef znów się czepia, włosy się nie układają... i jeszcze ten pryszcz na nosie! Ile razy mieliście wrażenie, że plusy nie istnieją a godziny, dni, tygodnie to całe pasmo mniejszych i większych nieszczęść? Akurat zaczyna się czas, który nie sprzyja pozytywnemu myśleniu. A teraz tak by się przydało. Z pomocą nam przychodzi Beata Pawlikowska i jej jedna z najnowszych publikacji „Interaktywna malowanka. Dziennik dobrych zdarzeń” z serii „Malowanki z duszą”.


Beata Pawlikowska jest bardzo płodną autorką: pisze książki, uczy języków, rysuje kolorowanki, wydaje kalendarze. Wszystko to w otoczcie radości, pozytywnego myślenia i osobistego szczęścia. Każda publikacja tryska optymizmem, zachęca do wiary w siebie i umila czas słodkimi rysunkami.

To, co mi się podoba to gruba okładka. Myślę, że śmiało można wyciągnąć kredki w poczekalni, czy na przerwie i kolorować na kolanach. Do tego kartki można wyrywać i publikację traktować jako podkładkę. Dość wygodne rozwiązanie, gdy biurko jest małe. Ja lubię przekręcać kolorowanki, a w tym formacie nie jest to możliwe. Szkoda, ze strony są numerowane i nie można ich wyrywać i układać w dowolnej kolejności. Same kartki są grubsze niż zwykły biały papier, ale karton to też nie jest. Cienkopisy lekko przebijały na drugą stronę.


Z przodu widzimy zdjęcie autorki z kredkami. W środku można znaleźć podobne zdjęcie. Po przeskanowaniu go odpowiednią aplikacją wyświetli nam się film, w którym autorka opowiada o kolorowance. Nie mam odpowiedniego telefonu do oczytania kodu, ale myślę, że to jest wideo, które znajduje się na koncie autorki na YouTube. Polecam obejrzeć.

Z jednej strony znajdują się linie do pisania oraz motywacyjna myśl u góry. Beata Pawlikowska zachęca nas do zapisywania wszystkich dobrych rzeczy, które zdarzyły się w ciągu dnia. Nawet tych najdrobniejszych i błahych dla innych. Autorka twierdzi, że umiejętność pozytywnego myślenia pozwala zmierzyć się z codziennymi trudnościami i przeciwnościami losu. Przede wszystkim daje siłę do uwierzenia w siebie i swoje mozliwości. A wtedy wszystko jest łatwiejsze.


Po drugiej stronie umieszczona jest prosta kolorowanka, która nie przedstawia niczego konkretnego. Jakieś serduszka, kwiatki, figury geometryczne i kształty abstrakcyjne. Pozwalają one na dowolne zestawienia kolorystyczne. Osoba kolorująca nie musi się skupiać na tym, jaki kolor wybrać. Figury na ilustracjach się powtarzają, także można zachować jakąś konwencję kolorystyczną a można używać tej kredki/ flamastra, który wpadnie w rękę. Tych obrazków nie da się zepsuć. Autorka mówi, że kolorowanie pozwala wyciszyć myśli i skupić je na jednej rzeczy. Proponuję, aby to były te dobre momenty w życiu.

Całość sprawa dobre wrażenie. Jest wykonane starannie. Kartki są grubsze niż zwykły biały papier, ale karton to też nie jest. Cienkopisy lekko przebijały na drugą stronę. Beata Pawlikowska jest autorką wszystkich rysunków. Kolorowanka jest utrzymana w radosnym tonie. Jeśli ktoś potrzebuje uspokojenia myśli, odpoczęcia od codzienności i wyłuskaniu z dnia tego, co dobre, polecam „Dziennik dobrych zdarzeń”. 7/10

Za egzemplarz dziękuję portalowi DużeKa oraz wydawnictwu.

2 komentarze:

  1. He he też mam kolorowanki, tylko kredki gdzieś mnie się zgubiły :D miałam kredki, to nie było kolorowanki, są kolorowanki, nie mam kredek. Jak żyć panie premierze, jak żyć?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję kupować kredki i kolorowankę razem :D
      Tylko to nie wyjdzie za tanio :P

      Usuń

Komentuj, krytykuj, chwal i piętnuj.A przede wszystkim się podpisz i nie wstawiaj linków. Na bank zajrzę, jeśli będę wiedziała do kogo.

Komentarze anonimowe, niekulturalne i zawierające spam będą usuwane.