Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

piątek, 24 marca 2017

Dlaczego dzielimy świat na „nas” i „ich”?

Pamiętacie, jacy byliście, jak mieliście 9 lat? Jakie mieliście marzenia? Plany? Co zaprzątało Wam myśli? Mały Bruno nie różnił się od innych dzieci. Miał trzech najlepszych przyjaciół, chciał zostać odkrywcą, nie lubił swojej siostry, za to kochał i podziwiał ojca. Na świecie panowała wojna, ale on jej nie doświadczał. Wiódł beztroskie życie rozpieszczonego chłopca z bogatego domu.

Sielanka została przerwana, gdy zjawił się Furia i dał ojcu bohatera niezwykle ważną dla narodu pracę. Jest to swego rodzaju wyróżnienie. Tylko chłopiec nie podzielał entuzjazmu. Nowe miejsce nie było zbyt przyjazne dla dzieci. Żyli w odosobnieniu, Bruno widział jedynie żołnierzy, a nauczyciel nie pochwalał pasji ucznia – powieści przygodowych. Chciał go uczyć jedynie historii i geografii.

Podczas zakazanej wyprawy poznaje Szmula. Dziecko w piżamie z farmy. Chłopców dzieli wszystko: kraj pochodzenia, narodowość, status społeczny, miejsce w hierarchii (jeden należał do narodu wybranego, drugi dla społeczeństwa był wart tyle ile wesz). Wbrew pozorom wiele ich łączy. Urodzili się tego samego dnia 15.04.1934 roku, zostali zmuszeni do zmiany miejsca zamieszkania, nikt nie liczył się z ich zdaniem, nikt im nic nie tłumaczył. To właśnie niewiedza i naiwność spowodowały, że chłopczyk zaprzyjaźnił się z Żydem.

Rodzice Bruna wychowywali łagodnie, choć surowo. Oczywiście rozmawiali z nim, pytali się go o zdanie, ale ostatecznie nie był on brany na poważnie. Wiadomo, że ostatnie słowo miał ojciec, niezależnie od poglądów reszty rodziny. Książka opowiada także o wpływie wojny, pracy w obozie zagłady na całą rodzinę. Chłopiec nie do końca wie, co się dzieje, ale my tak.

Teraz się trochę poczepiam. Autor troszkę przekłamał pewne fakty. Po pierwsze, ogrodzenie wokół obozu to nie płot z siatki, który można unieść. O ile wiem, był on pod napięciem. Myślę, że próba przejścia chłopca, mogłaby się zakończyć jego śmiercią. Po drugie nie wierzę, aby chłopczyk chodzący do niemieckiej szkoły w tym okresie, nie wiedział, czym było nazistowskie pozdrowienie i kim był Hitler. Po ostatnie – zakończenie. Oczywiście wiedziałam, jaki jest finał tej historii. Parę lat temu oglądałam film nakręcony na podstawie tej książki. Nie mam na myśli wydarzenia kulminacyjnego, ale to, co się działo potem. Ojciec Bruna podejrzewam, że jest inteligentnym mężczyzną. W przeciwnym wypadku nie osiągnąłby tyle. Nie popisał się lotnością w tym wypadku. Jeśli komuś to przeszkadza, to w filmie powyższe mankamenty zostały usunięte.

Dość czepiania się. Uważam, że ta książka jest świetna. Piękna historia o przyjaźni nieznającej podziałów. Wojna jest domeną dorosłych przepełnionych strachem i nienawiścią. Dzieci nie znają okrucieństwa, dopóki same go nie doświadczą. Bruno, syn komendanta, wychowany w nazistowskiej propagandzie, nie potrafi zrozumieć nienawiści wobec innego człowieka. Bo mimo tłumaczeń ojca, że „to nie ludzie” chłopiec widzi w Szmulu dziecko, takie jak on.

Czytałam opinie, jakoby autor miał pisać zbyt naiwnie, dziecinnie, infantylnie. Wprawdzie narracja nie była pierwszoosobowa, ale ten zabieg pozwolił mi wejść do głowy dziecka, spojrzeć na świat oczami osoby dwadzieścia lat młodszej. Zauważcie, że wiemy jedynie to, co chłopiec. Towarzyszymy mu podczas historii, jesteśmy obok niego, niczym niewidzialny przyjaciel. Mnie też zabieg się niezwykle podobał. Poza tym uważam, że książka jest skierowana do znacznie młodszego czytelnika. Nie ma wiele powieści o wojnie skierowanych dla dzieci. Uczymy młodych o żołnierzach, polu walki, chwale i poświęceniu. Może trzeba też pokazywać im inną, okrutną i niesprawiedliwą stronę medalu? Może raz, zamiast kolejnej strzelanki uświadomić dziecko, z czym wiążą się konflikty zbrojne? 8/10

Wpis powstał we współpracy z portalem Duże Ka, oraz wydawnictwem Replika.

4 komentarze:

  1. Książki nie czytałam. Oglądałam za to film, który nie tyle mnie zachwycił, bo tematyka jakiej dotyka zachwycać nie może, ile poruszył. I to głęboko. :( Małgorzata K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Ten film porusza i daje do myślenia.

      Usuń
  2. Ta lektura dopiero przede mną i jestem bardzo ciekawa czy ja podczas czytania dostrzegę te same wady co Ty. Nie mniej, bardzo chciałam mieć tę powieść i poznać ją, zanim obejrzę film!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję właśnie tę kolejność. Adaptacja jest niezwykle wierna. Tak naprawdę szczegóły się nie zgadzają, które nie mają większego wpływu na fabułę.

      Usuń

Komentuj, krytykuj, chwal i piętnuj.A przede wszystkim się podpisz i nie wstawiaj linków. Na bank zajrzę, jeśli będę wiedziała do kogo.

Komentarze anonimowe, niekulturalne i zawierające spam będą usuwane.