Panel w budowie. Wróci za jakiś rok.

piątek, 14 lipca 2017

Konkurs z okazji pięknej pogody.

Konkurs miał być wczoraj, z okazji brzydkiej pogody, ale tak wyszło, że robię go dziś. Z okazji pięknego słoneczka. Jak widać każda okazja do konkursu jest dobra. Do wygrania dziś trylogia "Zapomniana księga". Jak dla mnie jedna z lepszych serii, jakie czytałam w życiu. Moją opinię dotyczącej ostatniej części "Łowcy" można przeczytać tutaj.


Zadanie jest proste: opisz, proszę, najpiękniejszy/ najlepszy dzień tego lata. Ty razem dopuszczam, prócz tekstu umieszczonego w komentarzu, zdjęcia, grafiki, gify i filmiki. Takie odpowiedzi proszę wysłać na adres chiyome1989@gmail.com, a ja umieszczę ją w tym poście. Wyjątkiem jest film, który proszę umieścić na YouTube, a wysłać do mnie sam link. Uwaga! W mailu powinny znaleźć się informacje, takie jakich wymagam w komentarzu. Proszę czytać regulamin!

Regulamin konkursu:
1. Organizatorką konkursu i fundatorką nagród jestem ja.
2. Obowiązkowe jest polubienie mojego fanpage'u (bądź zaobserwowanie mojego bloga) oraz udostępnienie publicznie informacji o konkursie publicznie (na fb albo na swoim blogu). W odpowiedzi konkursowej proszę zawrzeć informacje o tych krokach, abym mogła to zweryfikować (to jest: obserwuję jako..., udostępniłam/em jako..., odpowiedź).
3. Odpowiedzi proszę umieszczać w komentarzach pod tym postem. Proszę nie umieszczać adresów e-mailowych!
4. Konkurs trwa do 28.07.2017 r. do godziny 23.59.
5. Ogłoszenie wyników nastąpi w ciągu 10 dni od zakończenia konkursu w osobnym poście.
6. Odpowiedź konkursowa powinna być dłuższa niż jedno zdanie, ale nie może przekraczać 5000 znaków ze spacjami. Powinna ona być także autorstwa uczestnika.
7. Laureat/ka zostanie wyłoniony/a po obradach jury złożonego ze mnie i mojego gustu.
8. Warunkiem uczestnictwa jest posiadanie adresu w Polsce. Nie wysyłam nagrody za granicę.
9. Laureat/ka nagrody ma 10 dni na wysłanie mi swojego adresu. Może to zrobić, wysyłając e-mail na adres chiyome1989@gmail.com lub w wiadomości prywatnej na fb (nie mówimy o moim prywatnym profilu – taka wiadomość nie zostanie uznana). Wysyłanie tej informacji gołębiem pocztowym, SMS-em, telepatycznie, poprzez znaki dymne czy zajączki jest dopuszczalne, ale nie odpowiadam za sytuację, gdy wiadomość do mnie nie dotrze.
10. Nagrodę wyśle w ciągu 10 dni od zgłoszenia się zwycięzcy albo zwyciężczyni.
11. W przypadku braku zgłoszenia zwycięzca, czy też zwyciężczyni zostaje wybrany/a ponownie.
12. Przy chęci napisania zażalenia na decyzję czy też podzielenia się uwagami, proszę postępować, tak jak wskazane jest w punkcie 9. niniejszego regulaminu.
13. Wzięcie udziału w konkursie jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.

Powodzenia!



Zdjęcie od Oli F:

6 komentarzy:

  1. Lokalny serwis niedzielę 2 lipca nazwał najbardziej deszczowymi 24 godzinami od początku lata, co w domyśle miało chyba oznaczać wakacyjną klapę numer jeden. Okazało się, że dla mnie to jak dotąd najbardziej zaczytany i najspokojniejszy dzień tego lata - dzień idealny. Po pierwsze była to niedziela, nie musiałam iść do pracy. Rano wystarczył półgodzinny monitoring kont na FB i YT i kontakt ze światem uważałam za zaliczony. Za oknem ciągle padało, więc nikt w domu nie jęczał mi nad uchem, że szkoda dnia, słońca itp., itd. Bez, towarzyszących mi zazwyczaj w takich momentach, dziwnych spojrzeń młodszych i starszych siedziałam na kanapie i brałam kolejną książkę do przeczytania i ...kolejną, i kolejną. Żadnych wyrzutów sumienia. Przecież padał deszcz.
    Późnym popołudniem na chwilę przestało padać (a raczej „lać”) i po prostu musiałam wyjść z domu, bo przez okno zobaczyłam tęczę! Tęcza na niebie była po prostu zabójczo piękna. Myślę, że byłaby idealnym tłem do piosenki „Over the Rainbow”. Na zakończenie dnia - niespodzianka - znowu zaczął padać deszcz.
    Podsumowując: po 2 lipca 2017 roku byłam bogatsza o siedem przeczytanych woluminów, w tym trzy komiksy i widok tęczy idealnej gratis.

    Renata Baranowska
    (post na FB udostępniłam jako Renata Baranowska)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zgłoszenie zostało przyjęte.

      Usuń
  2. Obserwuje jako Judyta Maciejczyk
    udost. https://www.facebook.com/saga.zmierzch.9847/posts/861692113993183
    odp. Najcudowniejszy dzień tych wakacji? W sumie to trudno stwierdzić jak one dopiero się zaczęły, ale jeśli mam wybierać z tych co już były to na pewno drugie urodziny mojego chrześniaka, kiedy wszyscy się razem spotkaliśmy i było tak fajnie rodzinnie :) Uwielbiam dni w których mogę spędzić miło czas z moją rodziną, zacieśnić więzi, nie wyobrażam sobie lepszego dnia jak ten spędzony z ukochanymi :) Rodzina jest dla mnie najważniejsza więc własnie takie dni są najlepsze, gdy możemy razem przezywać radości i smutki, planować kolejne spotkania, gadać o byle głupotach, kocham się bawić z Kubusiem jak tak ładnie się do mnie uśmiecha i nie daje mi spokoju, póki nie ruszę tyłka i nie zacznę się z nim bawić <3 To dziecko daje tyle radości, że nawet jak mam najgorszy dzień życia wystarczy że go zobaczę a świat staje się bardziej kolorowy i promienny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zgłoszenie zostało przyjęte.

      Usuń
  3. Obserwuję jako: Ola F
    Udostępniam: https://souvenirmaniac.blogspot.com/

    Mój najpiękniejszy dotychczasowy dzień tego lata wypadł 1-go czerwca. Od dłuższego czasu mam problemy ze zdrowiem, ale stwierdziłam, że nie będę się kisić w 4 ścianach w domu, gdy wiedziałam, że w ten dzień ma być piękna pogoda. Wybrałam się więc na działkę, gdzie spędziłam fenomenalny dzień na totalnym nicnierobieniu! Poza mną w okolicy nie było nikogo (nie licząc ptaków), więc miałam zupełną ciszę i spokój. 'Wytapiałam tłuszcz' leżąc na leżaku, przegryzając owoce z krzaczków - a to poziomki, a to porzeczki czy agrest. Mimo wysokiej temperatury (wtedy było ponad 30 stopni), nie czułam upału, bo wiał przyjemny chłodny wiaterek, poruszający i rozsiewający cudowny zapach, znajdującej się na działce lawendy. Typowa sielanka! Nie pamiętam już kiedy ostatni raz udało mi się aż tak zrelaksować. Zwykle przy takiej ciszy i spokoju, do głosu dochodzą moje upierdliwe czarne myśli, ale tym razem zostały wypalone przez słońce i wywiane przez wiatr :)

    (na maila wysyłam kolaż zdjęć z tego cudownego dnia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zgłoszenie zostało przyjęte.

      Usuń

Komentuj, krytykuj, chwal i piętnuj.A przede wszystkim się podpisz i nie wstawiaj linków. Na bank zajrzę, jeśli będę wiedziała do kogo.

Komentarze anonimowe, niekulturalne i zawierające spam będą usuwane.